niedziela, 7 września 2014

Morskie lato

Opuscilam na kilka godzin stolice angielska i pojechalam ostatni raz juz tego lata tam, gdzie kamyczki dobrze masuja stopy :) Polecam :)



...a piasek dobrze sciera wszelkie przebarwienia kulinarno przetworowe z pracowitych rak :)


No i co najwazniejsze, nie nudzilam sie. Czlowiek jak chce to sobie wszedzie zajecie zorganizuje... :)


...a jak nie chce juz trudnic sie zbieractwem to moze sobie posiedziec i popatrzec :) To takze jest zajecie  ;)



Mialam szczescie trafic na urodziny Ganesa...



 Pachnacy  jasmin we wlosach hindusek...


I pozegnanie Ganesa...


Na koniec nalezy koniecznie zostawic slad,  ktory jeszcze letnie morze wchlonie...



Pozdrawiam Was serdecznie zyczac dobrego tygodnia, jutro poniedzialek...brrrr :)



42 komentarze:

  1. Orszulko, tam na pewno nie mozma sie nudzic.
    Jakie roznorodne te muszelki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuda jest nudna :)
      Muszelki pojechaly ze mna, wyladowaly w doniczce z dracena :) Dla upiekszenia :)

      Usuń
  2. Jak ja uwielbiam zbierać muszelki na plazy! Zazdraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosianko, tez uwielbiam zbierac muszelki :) Zbieralam az mi zyly wyszly na wierzch ;)

      Usuń
  3. Jak to dobrze, że byłam przed chwilą, bo zazdraszczałabym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie mialas urodzin Ganesa ;) Wiec mi go zazdraszczaj :)

      Usuń
    2. Ale wesele miałam! Hrehrehre!

      Usuń
    3. :)))) Teraz czekamy na Twoje :))))) Hrehrehre !

      Usuń
  4. Jakie sicne muselecki! Jaki piasecek!
    A teraz mam dylemat, no bo jak zdrobnic wode z morza? Wódecka? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wodiczka? ;) Tak trochę z czeska brzmi :)) Wodziunia? Wodunia? ;)

      Usuń
    2. Morzeczko ;) Bez r ;)
      Albo slona wodecka ;)

      Usuń
  5. Bardzo lubię morze, o każdej porze roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morze o kazdej porze roku ma swoje uroki. Nigdy jeszcze nie bylam nad nim zima...Nadrobie :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Krecie ich grzal dosc obfity podskorny tluszczyk :)

      Usuń
    2. No to wszystko jasne;)))

      Usuń
  7. Fajna ta Twoja wycieczka, Orszulko :) I muszelki trochę inne niż u nas.
    Nad morzem można sobie usiąść, zapatrzyć się w dal i zawiesić na dłuższą lub krótszą chwilę. Fajny to stan ;)
    A oni tego Ganesa topią? Jak u nas Marzannę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna, fajna :) Musialam pojechac i odreagowac po dosc przygnebiajacych dniach tygodniowych...Pomoglo.
      Topia Ganesa, topia...Tylko ten nie chcial sie utopic :) Jakis niepokorny :)



      Usuń
  8. Ładne masz stópki ! Piaseczek plażowy, to najlepszy pumeks na świecie. Piętki potem jak nówki nieśmigane :) A najważniejsze, że odpoczęłaś ! A Ganesa, to dobrze, że utopili, bo paskudny strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni topia go co rok :) Mnie bardziej zachwycila cala oprawa przed topieniem, ludzie potrafia sie dobrze bawic i usmiechac.
      I dawac to innym.
      A stopki moje dzisiaj dostaly w kosc po wczorajszym wypoczynku ;)


      Usuń
  9. O, jak lubię morze. Za to, że faluje, jest, że wyrzuca tak hojnie skarby, że uspokaja, niesie, kołysze... Piękne zdjęcia, spokój z nich tchnie. I wydaje się chłodnawo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinko witaj serdecznie w Orszulkowie :)
      Morze przywitalo mnie kroplami deszczu, szybko jednak sie wypogodzilo i zrobilo sie przyjemniej.
      Jadac tam mialam cicha nadzieje , ze te skromniutkie kilka godzin da mi chwile wytchnienia. Udalo sie :)
      Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie :)

      Usuń
  10. O! jak kulturowo kolorowo w twoim Krolestwie! Muszelki bardzo rozne znalazlas, u mnie nad morzem natychmiast budzi sie zbieractwo i nie odrywam oczu od piasku. Pozdrawiam z pochmurnej Warszawy ale i tak pieknej!

    OdpowiedzUsuń
  11. Grazynko, w Krolestwie to jest tak kulturowo, ze ja juz sie gubie czasami z identyfikacja kto skad ? ;)
    Zbieractwo muszelkowe jest fajne, ale anglicy sa bardzo zdziwieni ta przyjemnoscia :)
    Pozdrawiam Cie rownie serdecznie i nasza piekna stolice :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nudziarze z tych Angoli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, wychodze z zalozenia, ze skoro tak szybko nauczyli sie mowic po polsku "kurwa" to naucza sie tez zbierac muszelki :)))
      Buziak :)

      Usuń
  13. Siedzieć i patrzeć na morze - to dopiero zajęcie. Warte poświęcenia:) Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe zjawiska mozna dostrzec tak siedzac i patrzac na morze...:) Taki odplyw na przyklad, cicho i nie wiadomo kiedy :)
      Mozna pare madrosci do glowy sobie wbic w tym czasie, poczuc zimny piach pod pupa, porozmawiac ze soba i wiele innych czynnosci :) Naprawde warto :)
      Pozdrawiam Cie Artenko :)

      Usuń
    2. A o pisaniu na piasku słyszałaś???

      Usuń
    3. Kiedys uslyszalam, ze w pisanie na piasku mozna sie tylko dobrze bawic...

      Usuń
    4. Z tym pisaniem na piasku jest tak: można napisać wszystkie swoje żale, złe myśli, co tylko w duszy zalega, przelać po prostu swoje niezadowolenie na piasek, ale taki położony w zasięgu fal. Przyjdzie większa fala i... wszystko zabierze ze sobą. O to mi chodziło:)

      Usuń
    5. Artenko, to jest wspaniala forma "wyrzucenia z siebie" zalu i wszystkiego, co boli.
      Nastepnym razem na pewno tak zrobie, z nadzieja, ze pomoze. Dziekuje Ci :)

      Usuń
    6. A tymczasem zapraszam Cię - jest na moim blogu coś specjalnie dla Ciebie:))))

      Usuń
  14. Właśnie tego bosego chodzenia po piasku mi najbardziej tutaj na Podkarpaciu brakuje, choć poza tym jest tu cudowny teren do spacerów. Nie ma jednak czasu zadbac nalezycie o stopy a one bardzo już o to wołają. Nawet po trawie polatac nie ma kiedy (a zresztą nie chcę w kurzą, psią czy kocią kupkę wdepnąć). A morze daje wytchnienie stopom, oczom, sercu...Ech, i to przesypywanie piasku dłonią...I patrzenie w dal. I słuchanie szumu fal. Cudowna autoterapia!
    Ale wiesz Orszulko, czasem mi sie śni ocean. I budzę sie wtedy taka wypoczeta, odmłodzona.
    Pzdrawiam Cię ciepło z deszczowej wioski podkarpackiej!:-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Olu, w tym pedzacym czasie, jakie funduje nam codzienne zycie staram sie znalezc taka chwile tylko dla mnie. Jest mi to bardzo potrzebne, chocby mialo trwac bardzo krotko...Jeszcze nie tak dawno zylam w swiadomosci, ze mi nie wolno, ze sa wazniejsze sprawy, wazniejsze osoby dla ktorych powinnam poswiecic siebie...Ale zrozumialam, ze ja tez jestem wazna. I moje potrzeby, czy jak to niektorzy stwierdza zachcianki ;) Sobie chciala pojechac nad morze szumu fal posluchac ;) Tez cos ;)
    Olenko, dobrze, ze Ci sie sni ocean. Tesknisz za nim...dlatego on przychodzi do Ciebie :) Dobrze, ze sa takie sny, ktore daja nam ukojenie i odprezenie...Oby takich bylo jak najwiecej, czego Ci bardzo zycze.
    Przytulam Cie mocno :)*



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O siebie trzeba dbać, czasami wbrew sobie:)

      Usuń
    2. Artenko...potrzebowalam sporo czasu, zeby to zrozumiec :)

      Usuń
    3. Lepiej późno niż.. później:)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. Aniu, dobrze, ze mamy w naszym zyciu takie miejsca, za ktorymi tesknimy...



      Usuń
  17. Piękne morze i egzotyki trochę... Tak bym chciała chociaż na chwilę na plażę... I muszelki śliczne. Uściski:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika, przyjdzie taki dzien, ze pojedziemy nad morze razem. Nawet na chwilke. I Tropik z nami :)
      Przytulam Cie mocno :)***

      Usuń

Moderuje komentarze do starszych postow aby mi nie umknely ;)
Bardzo dziekuje za kazde napisane slowo :)