wtorek, 11 listopada 2014

Nalesnikow czar :)

Pochmurny listopadowy dzien dzisiaj. Godzina pietnasta, a ciemno jak ...nie bede sie wyrazac ;)
Wiec postanowilam troche rozchmurzyc i rozjasnic londynski smog...
Upieklam nalesniki. Niby taki nalesnik prosta sprawa...
Pamietam moje pierwsze nalesnikowe przygody, cale wojewodztwo potrafilam obdzwonic z pytaniem co ja mam jeszcze tam dodac do tego ciasta, zeby w koncu mi sie udalo choc jednego usmazyc...;)
Lata treningu nalesnikowego zrobily swoje...:)
Wiec - juz nie mam poparzonych palcow, nie mowie brzydkich slow do patelni, nie mam kosza wypelnionego niedosmazonymi plackami. Uff :)




Moze to zasluga przepisu, na ktory wpadlam przypadkiem...i ktory zdobyl moje serce ? Kto wie ;)
Wiec podgrzewam mleko tak bardzo leciutko :)
Dodaje do mleka zoltko, make, troszke oleju, ociupinke soli i cukru, wode oraz na koniec ubite bialko :)
Smaza sie pieknie, ze tak powiem. Czasami ktorys sie przypali ale to juz wina mojego robienia stu rzeczy na raz... :)


Lubicie nalesniki ? :) Ciekawa jestem Waszych przepisow na ciasto nalesnikowe :)

Pozdrawiam Was listopadowo nalesnikowo :)

55 komentarzy:

  1. Obleśniczki wymiatajom! Uwielbiam - najbardziej z serem. Ciasto robię najzwyklejsze, mąka, mleko, jajka (całe), soli kapkę i już. Żadnego tam podgrzewania, ani bicia piany. Zawsze się udają, tu nie bardzo jest co zepsuć, chociaż potrafię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wymiatajom :) Hana u Ciebie to i oblesniki raz ciach i som :) I Ogniomistrz zadowolony na pewno :)

      Usuń
    2. Ogniomistrz też się naumiał. Kadzę mu, że takich jak on, to nikt:)))

      Usuń
    3. A to spryciula z Ciebie Hanus :)

      Usuń
    4. Toż to ABC każdego związku:)

      Usuń
  2. Lubię obleśniki :) Przeważnie ich nie robię, bo mężowi wychodzą lepsze, to co się będę wysilać? ;)
    On ostatnio robi wedle przepisu Magdaleny Gessler - niekoniecznie przepadamy za tą panią, ale przepis się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie :) Kolega mojego Bartoliniego, ktory jest Hindusem bardzo lubi nasze polish oblesniki :)
      Zachwyca sie nimi :)
      Lidia, jak Twoj malzonek robi lepsze to Ty sie nie wysilaj, zachowaj sily na inne dania :)
      Ciekawa jestem tego przepisu wedlug pani Magdaleny :)

      Usuń
  3. Robiłam ze dwa dni temu z gryczanej mąki i z gruszkami kardamonowo-cynamonowymi. Lubię też "wytrawne". Robię zawsze bez ceregieli i atencji. Zawsze się udają.
    A u nas piękne słoneczko nieustająco. Owce zadowolone, ale na banicji, bo znów odarły korę z jeszcze nieodartych świerków w pobliżu domu. Pozdrowienia serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko, byl taki czas, ze mi sie nie udawaly :) Bylam poczatkujaca gospodynia, uczylam sie na bledach :)
      Pieknie brzmia Twoje nalesniki z gryczanej maki z gruszkami kardamonowo cynamonowymi, poezja smaku to musi byc :)

      Owieczki na banicji powiadasz ? :) To rozrabiaki jedne :)
      Niech Wam sloneczko swieci jak najdluzej, czy zima sniezna bedzie ? Co owce w tym temacie ? :)
      Pozdrawiam cie bardzo serdecznie :)

      Usuń
    2. Owce w tym temacie zaskakująco optymistyczne, ale nie wiem czy mam im wierzyć, że zima będzie łagodna. W zeszłym roku też tak było, to może i w tym się jednak nie mylą.

      Usuń
    3. Owieczkom trzeba wierzyć :)

      Usuń
  4. Orszulko, te Twoje musza byc pyszne, bo leciutkie, dzieki ubitej pianie:)

    U nas w domu czesto goszcza, dobre na poprawe nastroju:) Lubimy z syropem klonowym, mleczna konfitura, karmelem slonym i na slono z kozim serkiem i porem:) A podstawowy przepis, jak u Hany:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie ubijac piane, jakos mnie to uspokaja :) Ale mikserem, nie trzepaczka :)
      Kasiu, szeroki wybor wkladkowy do nalesnikow u Ciebie :) U mnie glownie dzem truskawkowy ma wziecie, ostatnimi czasy takze nutella jest na topie :) Ja osobiscie preferuje ze szpinakiem :)
      Usciski dla Ciebie :***

      Usuń
    2. Orszulka, a takie z rozdyźdanymi na prawie miazgę (mikser) pieczarkami sklejonymi dla konsystencji i smaku serkiem pleśniowym? Mniam.

      Usuń
    3. O! Cos nowego farszowego dla mnie :) Skusze sie, skusze :)

      Usuń
  5. Ja lubię bardzo, ale nie lubię robić. Wole mniej skomplikowane placuszki, jednak jak popatrzyłam na Twoje obleśniczki to ochoty nabrałam na nie. Dzięki za przepis:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, ja lubie robic ciasto oblesnikowe ale ze smazeniem gorzej ;) Nudzi mi sie tak stac caly czas przy patelni i pilnowac, wiec jeszcze robie przy tej okazji zawsze cos :) I czasami jest tak, ze mi sie przypalaja :)
      Ciesze sie, ze przepis przypadl Ci do gustu :)

      Usuń
    2. Też tak mam! Nudy na pudy! Coś robię i one natychmiast myk! I spalone! A pieski reagują na samo rozbijanie jajek, bo zawsze pierwszy należy do nich. Nie spalony - nadmieniam.

      Usuń
  6. uwielbiamy naleśniki, ale przepis mam duzo mniej skomplikowany... zadnych ubitych jaj ani podgrzewania mleka... i jakoś wychodzą.... aczkolwiek początki były trudne :)
    U nas dzisiaj królowała tarta z mąki orkiszowej ze szpinakiem i suszonymi pomidorami... pyyyccchhhhaaaa :) :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emko, dziewczynki na pewno Ci pomagaja w tworzeniu smakowitosci :)
      Twoja tarta brzmi smakowicie, moge prosic o przepis ? :)
      Mam juz przepis na tarte od Inkwizycji, ktora jest Mistrzynia w ich tworzeniu :)
      Mnie takie pyszne nie wychodza ale nie poddaje sie :)

      Usuń
  7. Oblesniki - ja nie mogie! Kupuje te nazwe!
    Ja swoje robie mimochodem z palcem w... no prawie. Mleko, jaja, maka i kapka soli. Wszystko miksuje, a potem wazne jest, zeby tluszcz na patelni byl odpowiednio goracy. Niespecjalnie lubie na slodko, wole miesne albo z innym nieslodkim farszem. Ale ogolnie uwielbiam.
    Buziak :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Taka scenka mi sie nasunela :) W restauracji - oblesniki z miesem poprosze ;)
      Ciekawa jestem bardzo, czy Bulka, Miecka i Kira Ci pomagaja przy nalesniko tworzeniu ? :)
      Buzinki dla Ciebie :***

      Usuń
    2. Najbardziej Kira jest zainteresowana dzialalnoscia kuchenna, koty raczej olewaja. :)))

      Usuń
    3. A ja myslalam, ze najbardzie Bulka jest zainteresowana :)

      Usuń
  8. Oblesniki lubię, ale teraz to od wielkiego dzwonu, jak młody był młody to często, lubił z serem.A zerknij do Kur dałam przepis na cus w rodzaju naleśników, albo placków z mięskiem. Szybko i też dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, na pewno skorzystam z Twojego przepisu :) Brzmi wysmienicie i jeszcze ten dip mietowy :) Ach :)
      Mam nadzieje, ze nic nie sknoce :)

      Usuń
  9. Twoje nalesniki bardzo wykwintne sa, ja wszystko jednym zamachem do miski i mieszam, lubie nadziewac wszystkim co sie poniewiera w lodowce. kiedy nie wiadomo co na obiad wtedy robie takie danie i czyszcze lodowke. Pozdraiwam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grazynko, jestes bardzo ekonomiczna gospodynia :) Ja tez lubie czyscic lodowke, wtedy zapiekanki kroluja :)
      Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie :)

      Usuń
  10. Tez bardzo lubimy nalesniki. W związku z tym przynajmniej raz w tygodniu smaże ich górę, bo to i dla nas i dla kotów i dla psiny żarłocznej. Pewnie i kozy by sie załapały z chęcią, gdyby dla nich starczyło! A robię najzwyczajniej- jajka, mleko, woda, mąka, sól. Miksuję i smaże na dobrze rozgrzanej patelni bez tłuszczu, tylko posmarowaną na początek odrobinka oleju czy smalcu. Lubimy nalesniki ze wszystkim co sie da albo i saute. Świeże i odgrzewane. Żeby naleśniki się udały wazna jest ich konsystencja - ciasto jak rzadka śmietana.
    Ciekawa jestem czy jest duża róznica w smaku, wygladzie i strukturze twoich i moich nalesników Orszulko. Pewnie puszystsze są!I ogólnie MNIAM!
    Wiwat nalesniki, racuchy, placki i tosty oraz podkarpackie "proziaki" (znasz?) ! Czyli szybko, zdrowo, tanio i pysznie w naszych ciepłych kuchniach jesiennych!
    Pozdrawiam Cię goraco Orszulko!:-))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olenko, no wlasnie...dlugo dochodzilam do tej konsystencji rzadkiej smietany :) Ale juz jest dobrze :)
      Moje sa puszyste, bardzo lekkie, bardzo dobrze sie smaza :)
      Proziakow nie znam, napisz cos wiecej o nich prosze, bardzo jestem ich ciekawa.
      Moja babcia piekla cudowne racuchy, do dzis czuje ten smak. Zaluje bardzo, ze nie zdazylam wziac przepisu...

      Wiesz Olenko, widzialam juz psy jedzace nalesniki ale kota i kozy to jeszcze nie widzialam :) Moze nastepnym razem dla kozek starczy :)
      Przytulam Cie mocno :***

      Usuń
    2. Moje koty też chętnie.

      Usuń
    3. Proziaki robi się tak:
      Bierzesz kubeczek fefiru albo jogurtu albo kwasnego mleka albo kostke białego sera roztartego w kubeczku słodkiego mleka. Wlewasz to do miski. Do tego dodajesz jajko lub dwa. Do tego kubeczek lub więcej mąki (chodzi o konsystencje omalże zdatną do rozwałkowania), do tego łyzeczke sody (to własnie owa "proza") do tego sól do smaku. Wyrabiasz porzadnie łyzką a potem wysypujesz na talerz czy deseczkę maki (to zeby ciasto sie nie lepiło), kładziesz na tym porcję owego ciasta, którą rekami czy wałkiem rozpłaszczasz na naleśnik.Jak sie nadal lepi, to posypujesz mąką. Rozgrzewasz patelnię. I masz dwie opcje - albo smazysz te placuszki na tłuszczu albo na suchej patelni (jesli na suchej, to po każdym placuszku trzeba oszczyścić patelnie z przypieczonej mąki, ale warto sie z tym pomęczyć, bo smażone na suchej patelni maja smak jak smazone na blasze na babcinym piecu). Placuszki pieknie rosną dzięki sodzie. Gdy są rumiane z jednej strony, to przewracasz i znowu rumienisz. Pyszne są na gorąco z masłęm albo po prostu saute. Kiedys na Podkarpaciu były bardzo popularne, bo są tanie, proste, robi sie je szybko i wszystkim smakują.
      Spróbuj Orszulko je zrobić i napisz jak Ci wyszły!
      Pozdrawiam ciepło (a kiszki natychmiast marsza mi graja, gdy sobie o proziakach pomyslę!:-))***

      Usuń
    4. Mnie tez marsza kiszki zagraly :) Bardzo Ci Olu dziekuje za przepis :)
      Bede miala smaki podkarpacia w moim domku, cudnie :)***

      Usuń
  11. Ja za naleśnikami nie przepadam. Ale jak muszę, to robię:) Robię z mleka, i wody gazowanej - 2/3 mleka + 1/3 woda, 2-3 jajka, sól oliwa - ok 1 łyżki. Miksuję, i zostawiam ciasto na ok godzinę, żeby sobie odpoczęło. Potem jeszcze raz wszystko rozmieszam, i wtedy smażę. Patelnię smaruję tylko do pierwszego naleśnika, bo w cieście jest oliwa, i nie trzeba smarować patelni więcej. Nadziewam najczęściej serem, czasem jabłkami skarmelizowanymi z masłem i cukrem na patelni. A czasem z placków naleśnikowych piekę tort naleśnikowy. Od inwencji twórczej kucharza, i zapasów w lodowce zależą warstwy tortu. Może być : szinak, mięso wcześniej przesmażone, duszne pory, pomidory, przesmażona cukinia, bakłażan. Może byś ze sosem beszamelowym, może być pomidorowym. Jedyne, co powino być zawsze, to żółty ser starty na wierzchu. ... To ja tyle w kwestii naleśników :)
    Smacznego Orszulko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, no i jak się te warstwy już poukłada, i posypie serem, to trzeba to zapiec :)

      Usuń
    2. Ewo kochana, dalas mi do myslenia z tym tortem nalesnikowym :)
      Jak go wykonam to szfyscy padna z wrazenia :)
      Buzka :***

      Usuń
  12. To chyba ten przepis - nic nadzwyczajnego ;)
    Mleko 1,5 szklanki
    Woda 1,5 szklanki
    Jajka 2
    Mąka 2 szklanki
    sól szczypta

    Ciasto na naleśniki będzie delikatniejsze, jeżeli do przygotowania go użyje się mineralnej wody gazowanej.
    Ubić jajka z odrobiną soli. Dodać mąkę, wlać mleko i wodę. Dokładnie wymieszać i sprawdzić, czy ciasto ma dobrą konsystencję, podnosząc łyżkę pionowo – powinno spływać i jednocześnie pokrywać powierzchnię łyżki. Smażyć naleśniki na płaskiej patelni na klarowanym maśle.

    Oczywiscie, że go chwalę hrehre .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, dziekuje :) Pani M.G. zawsze mi sie kojarzy z maslem klarowanym :)
      Przepis wdroze do rzeczywistosci mojej nalesnikowej :)
      Buziak :***

      Usuń
  13. Kiedyś robiliśmy sobie z bitą śmietaną i masą krówkową:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Orszulko, właśnie dzisiaj w planie naleśniki na serwatce - wreszcie zrobiłam twaróg z mleka, którego już nie pije Agnieszka ;) więc jest serwatka i mąka gryczana, kupiona w sobotę na targu od pani, która prowadzi "Kaszarnię" w Kwieciszowicach. No i będzie sterta naleśników "na wytrawnie" którymi oczywiście podzielimy się z suczkami, bo przepadają tak jak i my ;)
    Przepis mam nie tak wypasiony, jak Twój - bez bicia piany ;) dodaję tylko trochę oleju do ciasta i smażę na suchej patelni (mam specjalną do naleśników, super się podrzuca).
    A Padre wybiera się do Was koło 8. grudnia, pasuje Wam? To napiszę jeszcze majla. Całujemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Agnieszka sie zbuntowala :) Tyle dobroci wokol, to mleko juz tak nie smakuje :)
      Inkwi, ja dzieki Tobie jestem na bierzaco, nie wiedzialam, ze tak bliziutko jest ktos, kto prowadzi "Kaszarnie" :) Na pewno bede chciala tam pojechac i zrobic zakupy :)
      Twoje nalesniki sa na pewno cudne i smaczne tak jak Twoje tarty :) Slinotoku dostaje...bede sie ratowac golabkami, ktore zaraz zjem :)
      Czekamy na Padre, czekamy :) I czekam na @ z instrukcjami :)
      Sciskam Was mocno :***

      Usuń
    2. Ale byka popelnilam :) Na biezaco mialo byc :)

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Och, jaki pyszny ten post :) I jak smacznie wyglądają :)
    Wstyd się przyznać ale ćwiczę pieczenie naleśników (i sztukę gotowania) od przynajmniej dwudziestu pięciu lat i .... najlepiej robię zupy :) inne potrawy przypalam, niedopiekam, przepiekam, itd. Jak dobrze, że moja druga połowa lubi pichcić i chętnie wyręcza mnie w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loona, nie ma sie czego wstydzic :) Wszak zrobic dobra zupe to tez jest sztuka :)
      Miec taka druga polowe, ktora gotuje to wielkie szczescie :)
      Dziekuje za Twoja obecnosc w pysznym poscie i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Dobry przepis to pół sukcesu...pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej :)
      Cieple pozdrowienia dla Ciebie Urszulo, moja imienniczko :)

      Usuń
  18. I ja lubię naleśniki, najbardziej z serem, ale i z czymś bardziej wymyślnym - nie pogardzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sa takie magiczne placuszki, ktore mowia do nas " Zjedz mnie " Nie spotkalam dotad osoby, ktora by ich nie lubila :)
      Chyba takiej nie ma :)

      Usuń
  19. Naleśniki! Uwielbiamy. Na słodko i ze szpinakiem, a takze grzybowokapuśniaczane. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatesknilam za grzybowokapusniaczanymi :) I barszczykiem do nich :)

      Usuń

Moderuje komentarze do starszych postow aby mi nie umknely ;)
Bardzo dziekuje za kazde napisane slowo :)