piątek, 8 maja 2015

Cieszyc sie chwila...

Kupujac na moim ulubionym straganiku truskawki podszedl do mnie mezczyzna. Zapytal, czy chcialabym cos kupic...
Otworzyl torbe, a ja ujrzalam roznego rodzaju "markowe" perfumy...
Podziekowalam grzecznie usmiechajac sie.
W tym momencie pan sprzedajacy mi truskawki zabral glos i dolozyl swoje "nie" dla pana perfumiarza...I to bylo chyba o jedno "nie" za duzo.
- Pytalem te pania, wiec dlaczego sie odzywasz ?
- To jest moja klientka, wiec nie zaczepiaj jej. Daj jej spokojnie zrobic zakupy.
Potem juz byly wyzwiska jednego do drugiego z wielka wzajemnoscia. Mysle, ze gdyby pana perfumiarza nie zabral jego kolega, to rekoczyny gwarantowane...
A ja po tym wszystkim zdalam sobie sprawe, jak niewiele potrzeba aby czlowieka wyprowadzic z rownowagi...


Truskawki nawet mialy smak truskawek ;) I ciesze sie chwila z nimi ;)
Usmiecham sie, bo wiem, ze czeka mnie jeszcze wiele takich truskawkowych chwil ;)




I koktajlowych chwil tez mnie duzo czeka...;)




Jesli juz w kulinariach jestesmy, to ciesza mnie chwile, gdy w spokoju tworze  gulasz warzywny z grzybami o nazwie pieczarka ;) Dla Anglikow kazdy grzyb jest pieczarka ;))))



Wracajac do chwil i cieszenia sie nimi...Przedstawiam Wam Feliksiatko, ktore udalo mi sie "zlapac" w wielkiej zadumie ;)




 I lany kwitnacego rzepaku niosacego swa won daleko, daleko...
 Jak sie nie cieszyc taka chwila...


I taka chwila...gdy kwitnie czeresnia "somsiada" ;)





Pozdrowienia serdeczne dla Was i cieszmy sie chwila :) Bez wyprowadzania z rownowagi ;)


18 komentarzy:

  1. Teraz juz nie wiem, czy te zdjecia sa stad, czy stamtad. Znaczy w Anglii tez kwitnie rzepak? Sa truskawki i tacy porywczy ludzie? Oraz perfumiarze z torbami pelnymi podrobek? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Panterko, to sa angielske widoki ;) A porywczy ludzie dra sie dzis od rana na cala ulice, sobota jest, wiec trzeba sie oczyscic tygodniowo ;)
      Perfumiarze to chyba w kazdym kraju sa ;)

      Usuń
  2. Ja jak Anna Maria tez sie zastanawiam czy tu czy tam...ale chyba tam? Tam tez perfumiarze i wybuchowi ludzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Grazynko, na obczyznie wybuchowych ludzi nie brakuje...Kazdego dnia obserwuje te wybuchowosc. Duze miasto, ogrom mieszkancow roznych narodowosci i niewiele trzeba, zeby emocje puscily...
      Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie :)

      Usuń
  3. To juz są truskawki?! Ale moze w Anglii bardziej, bo u nas ciut za wcześnie chyba. A poza tym u nas, czyli w Polsce też wszystko cudnie kwitnie. A ludzie wybuchowi zdarzaja się wszędzie. W ludziach sie czasem nazbiera tyle nerwów i zgryzot, ze z byle powodu potrafią sie wściec. Nadmiar emocji trzeba jakos z siebie wyrzucać, żeby nie zwariować. Ale najlepiej byłoby pozbywać sie tych emocji bez obciązania bliźnich nimi, nieprawdaż? Ale nie zawsze się da, niestety...Obyśmy jak najrzadziej na tych wybuchowych trafiali ,bo potrafia zaburzyc ten kruchy spokój w nas. A spokój najcenniejszy. Z niego zdrowie i sens płyną.
    Pysznych truskawek i koktajli oraz wspaniałych dni majowo-czerwcowych Orszulko!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrazenie Olenko, ze ludzi wybuchowych coraz wiecej i wiecej...Taki mamy klimat ;)
      Staram sie zyc spokojnie, moj nadmiar zlych emocji wyrzucam samotnie gdzies w zaciszu, czasami lezka poleci i jest mi lepiej.
      Truskawki sa juz w sprzedazy tutaj, niby z tutejszych upraw ale ktoz to wie ? :)
      Koktajle robie przerozne - warzywne, owocowe :) Bawie sie komponowaniem smakow :)
      Niech ta wiosna i nadchodzace lato beda piekne dla nas wszystkich :)
      Sciskam mocno :***

      Usuń
  4. U nas też już widziałam Pana Truskawkę przy drodze. Ale chyba zaczekam na wysyp (truskawek, nie panów!).
    Piękne kocisko pięknie wyrosło i tego się trzymajmy. Niech tam pan Perfuma z panem Truskawką sami za łby się wodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Hana, kocisko moje to na pewno jakis kuzyn Czajnika ;) Rozrabiacka krew :)
      Mam nadzieje, ze Waszego pana Truskawki nikt wybuchowy nie zaczepia tam przy drodze :)
      Moze sie zalapie na wysyp truskawek w kraju, marza mi sie konfiturki :) Mniam :)

      Usuń
    2. Czajnik to taki bohater, że kiedy ktoś do nas przychodzi, on chowa się pod kołderką i tkwi tam, dopóki teren się nie oczyści.

      Usuń
  5. Feliks wyrósł na pieknego kota :)) Może te chwile zadumy trafią się częściej .... ;)
    Czasem tak jest, że ludzie warczą na siebie bez powodu, mam czasem wrażenie, że coś w powietrzu jest rozpylane .... okropność. Miałam dziś i wczoraj nerwowy i męczący dzień, więc coś moze faktycznie wisi w powietrzu ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidia, chwile zadumy u Feliksa to rzadkosc ;) Kazdego dnia ja mam natomiast chwile zadumy z pytaniem, co on takiego jeszcze wymysli, czego ja nie wymysle ;)
      Co do warczacych osobnikow...dzisiaj taki jeden drugiego wytargal z auta na ulicy i sie okladali, nie mam pojecia o co poszlo, bo musialam jechac dalej...inaczej by jeszcze mnie ktos wytargal z auta i sprawil lanie.
      Rozpylaczom zlych emocji w powietrzu mowimy NIE !
      Jutro niedziela wiec zycze Ci kochana spokojnego odpoczynku i wytchnienia od ciezkich chwil :***

      Usuń
  6. Orszulko, w końcu nowy post:) I do tego piękny, z odrobiną skandalu z truskawkami w tle:) I dobrze, że pan Truskawkowy bronił Cię przed perfumiarzem!
    Feliksiątko zadumane jest cudne:)))
    Pozdrowienia i uściski dla Ciebie:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalipso, zniknelam na troszke. Potrzebowalam czasu...Moj mlodzienczy bunt gdzies ulecial, teraz jestem szczesliwa gdy lapie takie chwile, ktore ciesza :) I spokoj ducha cieszy :)
      Sciskam Cie mocno Kalipso :***

      Usuń
  7. U nas też się pjawiły, nasze polskie, chyba z tuneli. Nie kupuję, poczekam na zwykłe, z pola. Pięknie kwitnie czereśnia. wiosna jest piękna nie tylko u nas:) Tu, na Mazurach, obok mnie nie ma rzepaku, albo las, albo nieużytki. trochę łąk sumsiada, który nie stosuje żadnej chemii. Tylko gnojowicę. Łąki kwitną na żółto, tyle mniszków. A ja robię z nich miodek i winko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, jak dobrze, ze masz Kaczorowke :) To takie magiczne miejsce :)
      Miodek z mniszka mam jeszcze zeszloroczny ale o winku z mniszka to ja pierwszy raz slysze ;) To musi byc smak :)
      Zaintrygowalas mnie bardzo :) Jutro pedze do parku na zbieractwo mniszkowe :)

      Usuń
  8. Fotografia czereśni magiczna:)) A i pole rzepaku niczego sobie - jak u mnie na wsi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artenko, za polem rzepaku jest dom :) Nie widac go ale jest :) Taki piekny, moje marzenie :)

      Usuń
    2. Wcale się nie dziwię, że masz takie marzenie:)) Prześliczna okolica dla wymarzonego domu:)

      Usuń

Moderuje komentarze do starszych postow aby mi nie umknely ;)
Bardzo dziekuje za kazde napisane slowo :)