niedziela, 11 grudnia 2016

Usmiechnij sie...

Szary, bury i ponury dzien.
Wysiadam z metra i ide z naburmuszona mina - jak by mnie osa w nos ukasila ;)
Po drodze mijam wiele osob, kazda z nich sie do mnie usmiecha.
Odwzajemniam usmiech :)
Czuje sie znacznie lepiej.
Wygladam tez znacznie lepiej, gdy sie usmiecham... :)

Do labedzia tez sie usmiechnelam podczas wieczornego spaceru :)
Chyba sie zawstydzil... :)
A moze nie ?
Nie znam sie na mimice labedziej...



Pozdrowienia i usmiechy dla Wszystkich odwiedzajacych Orszulkowo :)))