poniedziałek, 10 lipca 2017

Felus

W dzisiejszy piekny dzien Felus vel Dzudas zaplanowal sobie wycieczke poza ogrodek i nic z tego...
Jego czujna pani kilkakrotnie sciagala go z plota.
Wiec sie chyba obrazil i poszedl odpoczac po trudach wspinaczki.



 

Jestem pewna, ze w dniu jutrzejszym plot bedzie znowu wyzwaniem :)
Pytanie tylko - dla Felusia czy dla mnie ? :)

poniedziałek, 3 lipca 2017

Lipcowo...

Dlugo mnie tu nie bylo, boje sie, ze nikt tu juz nie zaglada...
Londynski lipiec - gwarno, sygnalizacja ambulansowa, policyjna w ciaglej pracy, samoloty kursuja po moim niebie jeden za drugim, czasami nie slysze co do kogos mowie.
Na ulicach korki, ludzie czasami nie wytrzymuja tego korkowego napiecia i wybuchaja krzykiem.
Dzieci jeszcze chodza do szkoly. Moj Syn twierdzi "ze to niesprawiedliwe" - i coz ja mam rzec ?
Jeszcze trzy tygodnie i upragnione wakacje.
W calej tej halasliwosci wielkiego miasta slysze poranny spiew ptakow, widze skrzetnie pracujace mrowki w moim malym ogrodeczku i wiele wiele innych widokow, ktore koja moja dusze :)

Wisienkowo...


Malinkowo...

  
Jabluszkowo...

 
Lawendowo...
Lawenda, moja milosc :) Uwielbiam jej zapach, odcienie fioletow, roznorodnosc gatunkow.





Pieknego lata Wam zycze, wsrod przyjaznych Wam Osob - Tych juz znanych i Tych ktorych tego lata poznacie :)
Serdecznosci dla Was :)